czwartek, 14 maja 2015

Prawdziwy smutek

Dzięki moim mocom stałam się niewidzialna, weszłam do Jego domu, usiadłam na podłodze i patrzyłam jak mój ukochany całuje zmysłowo i namiętnie swoją koleżankę ze szkoły, o którą pytałam wielokrotnie. Widziałam jak w miłosnym pocałunku kładą się na Jego łóżko, które do niedawna było naszym... Jak Ją rozbiera i całuje po szczupłym brzuchu i nogach... Patrzyłam jak Ona przyciąga Go bliżej i drapie po nagich plecach... Jedna łza smutku odważyła się spłynąć mi po policzku lecz od razu ją wytarłam. Tak na nich patrząc myślałam czy On znowu przyjdzie po wszystkim i również będzie tak traktował mnie. Smutne. Wiem co robi, ale i tak nie mogę zerwać. Za bardzo kocham, a Jemu pasują takie rozgrywki. Nie da jedna to da druga. Naprawdę smutne...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz