- Dlaczego płaczesz?
- Odszedł.
- Jak odszedł?! Kto?!
- Miłość mojego nędznego i nic nie wartego życia.
- Oh... dlaczego Cię opuścił??
- Musiał jechać.
- Nie rozumiem...
- Musiał wracać do domu... zostawił mnie...
- Ale wróci?
- Zapewne tak, ale cierpię gdy nie ma Go obok. Chcę Go mieć przy sobie dzień i noc, 365/6 dni w roku. Przytulić się do Niego i nie puścić już nigdy. Co wieczór kłaść się do łóżka i zasypiać w Jego ramionach a rano budzić się z uśmiechem na ustach. Jeszcze jakieś pytania?
środa, 30 kwietnia 2014
opis #12 - Szczerość
- Kochanie czy jestem najpiękniejsza na świecie?
- Nie.
- A czy jestem dla Ciebie szczupła?
- Nie.
- To jaka jestem według Ciebie, ale tak szczerze...?
- Szczerze to jesteś trochę przygruba i dawno straciłaś na swojej urodzie lecz mimo wszystko i tak Cie kocham.
- Nie.
- A czy jestem dla Ciebie szczupła?
- Nie.
- To jaka jestem według Ciebie, ale tak szczerze...?
- Szczerze to jesteś trochę przygruba i dawno straciłaś na swojej urodzie lecz mimo wszystko i tak Cie kocham.
opis #11 - Zdrada
- Zdradziłem Cię.
- Dlaczego?
- Kocham inną.
- Kogo?
- Czy to ma znaczenie?
- Dla mnie ma.
- Czemu?
- Chcę wiedzieć, która okazała się taką zdzirą, że wtrąca się do czyjegoś związku.
- Dlaczego?
- Kocham inną.
- Kogo?
- Czy to ma znaczenie?
- Dla mnie ma.
- Czemu?
- Chcę wiedzieć, która okazała się taką zdzirą, że wtrąca się do czyjegoś związku.
opis #10 - Dziewczynka
Siedzi w ciemnym parku i przy dźwiękach smutnych piosenek zadaje sobie jedno pytanie: "dlaczego?".
- Dlacego płaces? - słyszy za plecami.
Gdy się odwróciła zobaczyła małą dziewczynkę z pluszowym misiem na rękach.
- Bo mi smutno. - odpowiedziała chcąc zakończyć dopiero rozpoczętą rozmowę.
- Jeśli mi jest smutno zawse psytulam sie go mojego misia. Moze Tobie tes pomoze.
I wręczyła Jej pluszaka odchodząc w dal.
- Dlacego płaces? - słyszy za plecami.
Gdy się odwróciła zobaczyła małą dziewczynkę z pluszowym misiem na rękach.
- Bo mi smutno. - odpowiedziała chcąc zakończyć dopiero rozpoczętą rozmowę.
- Jeśli mi jest smutno zawse psytulam sie go mojego misia. Moze Tobie tes pomoze.
I wręczyła Jej pluszaka odchodząc w dal.
opis #9 - "Nic na to nie poradzisz"
- Więc co mam zrobić? - pyta.
- Albo odejść i pozwolić Mu być szczęśliwym albo zostać i ciągnąć to tak długo jak się da.
- Chcę żeby był szczęśliwy - odpowiada smutna.
- Więc odejdź.
- Odejdę jednak to nie znaczy, że zapomnę i przestanę Go kochać.
- Nie chcę żebyś cierpiała... - mówi.
- Lecz nic na to nie poradzisz.
- Albo odejść i pozwolić Mu być szczęśliwym albo zostać i ciągnąć to tak długo jak się da.
- Chcę żeby był szczęśliwy - odpowiada smutna.
- Więc odejdź.
- Odejdę jednak to nie znaczy, że zapomnę i przestanę Go kochać.
- Nie chcę żebyś cierpiała... - mówi.
- Lecz nic na to nie poradzisz.
opis #8 - Cenna Odpowiedź
- Jestem ładna? - pyta.
- Nie.
- Jestem dla Ciebie ważna? - próbuje po raz drugi.
- Nie.
- A lubisz mnie chociaż? - pyta zdołowana.
- Też nie.
Ona zrezygnowana odwraca się i chce odejść lecz On chwyta Ją szybko za rękę i patrząc prosto w oczy mówi:
- Nie jesteś ładna tylko piękna, nie jesteś dla mnie ważna, ale najważniejsza, nie lubię Cię, ponieważ Cię kocham.
- Nie.
- Jestem dla Ciebie ważna? - próbuje po raz drugi.
- Nie.
- A lubisz mnie chociaż? - pyta zdołowana.
- Też nie.
Ona zrezygnowana odwraca się i chce odejść lecz On chwyta Ją szybko za rękę i patrząc prosto w oczy mówi:
- Nie jesteś ładna tylko piękna, nie jesteś dla mnie ważna, ale najważniejsza, nie lubię Cię, ponieważ Cię kocham.
wtorek, 29 kwietnia 2014
opis #7 - Przyjaciółka
- Kocham Cię!
- Kogo??
- Ciebie!
- Mnie??
- Tak, CIEBIE!!!
- Aha.
- I to tyle?
- Tak.
- Nie wierzysz mi?
- Nie, bo wczoraj mówiłeś dokładnie to samo mojej przyjaciółce.
- Kogo??
- Ciebie!
- Mnie??
- Tak, CIEBIE!!!
- Aha.
- I to tyle?
- Tak.
- Nie wierzysz mi?
- Nie, bo wczoraj mówiłeś dokładnie to samo mojej przyjaciółce.
opis #6 - Trudna Miłość
- Dlaczego odchodzisz?
- Muszę zapomnieć. Muszę poukładać sobie życie bez Niego.
- Nie uda Ci się, nie dasz rady
- Wiem, ale muszę spróbować - gdy to mówiła łzy popłynęły Jej po policzkach lecz dzielnie odwróciła się i pobiegła ciemną uliczką przed siebie nie patrzac w tył.
- Muszę zapomnieć. Muszę poukładać sobie życie bez Niego.
- Nie uda Ci się, nie dasz rady
- Wiem, ale muszę spróbować - gdy to mówiła łzy popłynęły Jej po policzkach lecz dzielnie odwróciła się i pobiegła ciemną uliczką przed siebie nie patrzac w tył.
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
opis #5 - Pocałunki
- Czułaś motyle?
- Nie.
- ...
- Gdybym określiła to jako motyle, okłamałabym Cię. Czułam jakbym zjadła kanarka, psa i kota żywcem.
- Dlaczego tak?!
- Pies goni kota, a kot kanarka. I to wszystko dzieje się w moim brzuchu gdy On mnie całuje.
- Nie.
- ...
- Gdybym określiła to jako motyle, okłamałabym Cię. Czułam jakbym zjadła kanarka, psa i kota żywcem.
- Dlaczego tak?!
- Pies goni kota, a kot kanarka. I to wszystko dzieje się w moim brzuchu gdy On mnie całuje.
opis #4 - Żyletka
- Nie ma po co żyć - stwierdziła w środku nocy ocierając łzy wierzchem dłoni - będzie lepiej jak odejdę. Usiadła na łóżku, wzięła żyletkę w dłoń i powiedziała: - Kocham Cię lecz już nie mogę, przepraszam. - i wbiła ostrze w rękę.
W ciemności poczuła płynącą, ciepłą krew oraz ostry ból. Wbiła żyletkę jeszcze głębiej i nastała zupełna ciemność.
W ciemności poczuła płynącą, ciepłą krew oraz ostry ból. Wbiła żyletkę jeszcze głębiej i nastała zupełna ciemność.
opis #3 - Prawda
-Kochasz?
-Kocham.
-Więc dlaczego?
-Chcę Jego szczęścia.
-Nie możesz zostać?
-Nie.
-Dlaczego?
-Ten kto naprawdę kocha woli odejść i cierpieć patrząc w ukryciu na szczęście Tego Jedynego niż samemu być szczęśliwym na Jego cierpieniu.
-Kocham.
-Więc dlaczego?
-Chcę Jego szczęścia.
-Nie możesz zostać?
-Nie.
-Dlaczego?
-Ten kto naprawdę kocha woli odejść i cierpieć patrząc w ukryciu na szczęście Tego Jedynego niż samemu być szczęśliwym na Jego cierpieniu.
opis #2 - Obietnica
-Tutaj chciałaś się spotkać? Dlaczego?-spytał
-Przepraszam, ale muszę odejść- opdowiedziała lecz On nie zrozumiał.
-Dlaczego?
Spojrzała w dół żeby nie ujrzał Jej łez. Chciała odwrócić się i odejść nie tłumacząc nic. On chwycił Ją za rękę, przyciągnął do siebie i pocałował.
Wtedy poczuła że jest z Nią ktoś z kim chce być na dobre i złe.
-Kocham Cię. I nigdy nie oddam.-powiedział po czym przytulił Ją i zgodnie z obietnicą nigdy nie wypuścił.
-Przepraszam, ale muszę odejść- opdowiedziała lecz On nie zrozumiał.
-Dlaczego?
Spojrzała w dół żeby nie ujrzał Jej łez. Chciała odwrócić się i odejść nie tłumacząc nic. On chwycił Ją za rękę, przyciągnął do siebie i pocałował.
Wtedy poczuła że jest z Nią ktoś z kim chce być na dobre i złe.
-Kocham Cię. I nigdy nie oddam.-powiedział po czym przytulił Ją i zgodnie z obietnicą nigdy nie wypuścił.
opis #1 - Odejście
-Coś sie stało skarbie?
-Odchodzę.
-Co? Dlaczego? Przecież było dobrze!
-Nie. Nie było dobrze. Nie kocham Cię już. Przepraszam.
-Ja się zmienię! Przyrzekam! Tylko nie odchodź!
-Już za późno na jakąkolwiek zmianę.
-Ale ja sobie nie poradzę bez Ciebie!
-Przykro mi.
Rozstali się. Ona znalazła chłopaka, ułożyła sobie życie, a On zaczął pić i palić. Kumple mówili Jej, że tak się stoczył lecz Ona miała to gdzieś. Po upływie miesiąca powiedział sobie stojąc na moście:
-To nie ma sensu. Mimo tego ile cierpienia mi zgotowałaś - Kocham Cię.
I skoczył.
-Odchodzę.
-Co? Dlaczego? Przecież było dobrze!
-Nie. Nie było dobrze. Nie kocham Cię już. Przepraszam.
-Ja się zmienię! Przyrzekam! Tylko nie odchodź!
-Już za późno na jakąkolwiek zmianę.
-Ale ja sobie nie poradzę bez Ciebie!
-Przykro mi.
Rozstali się. Ona znalazła chłopaka, ułożyła sobie życie, a On zaczął pić i palić. Kumple mówili Jej, że tak się stoczył lecz Ona miała to gdzieś. Po upływie miesiąca powiedział sobie stojąc na moście:
-To nie ma sensu. Mimo tego ile cierpienia mi zgotowałaś - Kocham Cię.
I skoczył.
Subskrybuj:
Posty (Atom)