-Tutaj chciałaś się spotkać? Dlaczego?-spytał
-Przepraszam, ale muszę odejść- opdowiedziała lecz On nie zrozumiał.
-Dlaczego?
Spojrzała w dół żeby nie ujrzał Jej łez. Chciała odwrócić się i odejść nie tłumacząc nic. On chwycił Ją za rękę, przyciągnął do siebie i pocałował.
Wtedy poczuła że jest z Nią ktoś z kim chce być na dobre i złe.
-Kocham Cię. I nigdy nie oddam.-powiedział po czym przytulił Ją i zgodnie z obietnicą nigdy nie wypuścił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz