poniedziałek, 13 października 2014

Historia #52 - Kotek nie płacz

Siedziała na parapecie z kubkiem ciepłego mleka, patrząc na gwiazdy, myśląc o nim. Miała założoną jego bluzę i słuchała jakieś smutnej piosenki, która leciała już od godziny. Było dosyć późno. Wzięła do ręki telefon, weszła w funkcję sms i napisała: Mimo tego, że dzielą nas kilometry i mimo tego, że dobrze się bawisz teraz z kumplami chciałam Ci napisać, że dziękuję za wszystko. Chwile jeszcze zastanowiła się czy dać mu tą błahą buźkę z dwukropkiem i gwiazdką na sam koniec, w końcu nie liczyła na nic wielkiego, po prostu chciała mu podziękować za to, że się nią interesował. Jednak po przemyśleniach zrezygnowała z tego. Wysłała mu tą wiadomość i wróciła do swych przemyśleń. Nagle poczuła wibracje telefonu. Dzwonił do niej. Odebrała. Usłyszała jego głos, który tak uwielbiała nie wiedziałą co ma powiedzieć. On zaczął: Wiesz ja Cie też. Wiem, że zapewne nie wiesz co powiedzieć, ale ja Cie Kocham. Jej oczy zaczęły napływać łzami. A on dodał: Kotek nie płacz bo nie ma powodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz