"Ten kwiatek był naprawdę paskudny i już dawno przeżył swoje momenty świetności. Kolory były całkowicie bez wyrazu. Nieciekawy żółty, pomarańczowy czy czerwony jakoś do mnie nie przemawiały. Postanowiłam, że przyjmę tego chwasta, aby chłopak w końcu sobie poszedł. Sięgnęłam więc po niego i czekałam na ruch ze strony chłopaka. Ten jednak zawiesił rękę z kwiatkiem w powietrzu w innym miejscu niż moja dłoń. Wtedy dopiero doszła do mnie prawda: ten chłopiec był niewidomy."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz