Ona - Była szarą myszką, ciągle nie wierzyła, że On naprawdę Ją kocha...
On - Najpopularniejszy chłopak w szkole, mógł mieć każdą, a wybrał właśnie Ją...
Oni - Razem tworzyli idealną parę jak z bajki.
Byli bardzo szczęsliwi wydawało się, że nic nie może popsyć ich szczęścia lecz pewnego dnia Ona chciała się dowiedzieć czy naprawdę Ją kocha. Będąc u Niego domu spytała: czy Ją lubi, czy jest ładna, czy jest w Jego sercu i czy gdyby odeszła tęskniłby. Na każde pytanie Jego odpowiedź brzmiała tak samo: "nie". Chciał powiedzieć coś jeszcze, ale Ona nie słuchała, wybiegła z płaczem z Jego domu. Oczy miała tak zapłakane, że nie zauważyła nadjeżdzającej ciężarówki. Nie miała szns zginęła na miejscu. Nikt nie podejrzewał, że zakończy swoje życie w taki sposób. Dwa dni później odbył się pogrzeb. Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko On. Uklęknął i zaczął mówić szeptem: Na początku chciałbym się przeprosić Skarbie, bo to moja wina... A teraz powiem to czego nie zdażylem powiedzieć podczas naszej ostatniej rozmowy... Nie lubie Cię tylko kocham... Dla mnie nie jestes ładna tylko piękna... Nie jesteś w moim sercu, bo jesteś moim sercem... Nie tesknił bym za Tobą, tylko umarł bym, bo nie mozna przecież żyć bez serca. Wyjął kartkę a następnie napisał na niej kilka słów, po czy schowal ją spowrotem do kieszeni. Tym czasem Jego rodzice czekali w domu, ale On wciaż nie wracał. Matka postanowiła pojechać na cmentarz sprawdzić czy nadal czuwa przy grobie ukochanej. Był. Jego matka podeszła i powiedziala, że nie ma sensu tu dłużej sieszieć i że zabiera Go do domu. Odpowiadala jej tylko cisza... Chwyciła Go za rękę był zziębnięty, było ciemno więc nie mogła zobaczyć Jego twarzy. Odruchowo sprawdziła puls - był niemalże niewyczuwalny. Zadzwoniła po karetkę, która przyjechała po 10 minutach. Kiedy położono Go na noszach z kieszeni wypadła Mu kartka na której pisało "kochałem Ją, była dla mnie najpiekniejsza, była moim sercem a przecież nie można żyć bez serca". Matka przeczytała kartkę chwilę później. Lekarz stwierdził zgon. Przyczyna: Brak serca...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz